niedziela, 8 kwietnia 2012

{bez tytułu}

Krótko i zwięźle.

       Nie czuję tych świąt. Nie mam na nie ochoty. To smutne jak cała fascynacja przemija wraz z wiekiem. Nie czekam już na strojenie koszyczka, odpuszczam sobie malowanie pisanek, wielkanocne ozdoby zawieszam tylko z tego powodu, że są w szafie i szkoda żeby się zmarnowały, nie biegnę na Święconkę o dziewiątej rano.
       Dwa dni miną i po Świętach. Najbardziej cieszy mnie to, że jutro z czystym sumieniem będę mogła rzucić się na te wszystkie ciasta, a zwłaszcza tiramisu, o które troszczyłam się dziś ponad godzinę i jeść je bez zmartwień o jadowite spojrzenie mamy "to na święta!" Tak!
        A w poniedziałek... Będzie wojna, jak co roku, już nie mogę się doczekać! : >
       
         Nie jest źle. 

Gavin DeGraw dopełnia ten całkiem OKEJ humor. 

___________________________________________

       Kolejny z naszych wieczorków kulinarnych uważam za udany. Było pysznie. Nie będę ubierała tego w zbędne słowa, pozwolę sobie na opis graficzny.


Kuchnia Włoska jest najlepsza!♥ 



4 komentarze:

  1. jak zwykle widze pyszne jedzenie ktorego nie potrafie zrobic haha :D
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  2. Monia! Zapraszam Ciebie do Szkocji! W sumie i tak miałaś wpaść. Razem z Pauliną nawet! Robimy wieczorek kulinarny i wszystko Ci pokażę!

    OdpowiedzUsuń
  3. aaa jestem za! jak najbardziej za :) tylko powiedz kiedy i jak tam dojechac bo niestety wszystkie miejsca w samolotach juz pozajmowane :D

    OdpowiedzUsuń
  4. termin jakiś ustalimy, najlepiej jakiś piątek lub sobota.. co Ty na to? i pojedziecie razem ze mną :>

    OdpowiedzUsuń