Trzeci dzień. Dlaczego tak długo? Nic. Nie, proszę. Niecierpliwię się! Wbrew mojej woli, a sprawia taką przyjemność... Nie wiem. Nie rozumiem, nie chcę rozumieć. Uh! Może jutro? I już, uśmiech. Jak za sprawą magicznej różdżki.
Teraz niecierpliwię się jeszcze bardziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz