wtorek, 26 lutego 2013

wtorek

Miło było zobaczyć wczoraj (prawie) cały komplet, nasze trio. (Trio największych obiboków, heh, ale to już mniej ważny szczegół)
Chciałam podziękować Wam za wsparcie, że przyjechaliście, spędziliśmy razem czas i nie powtarzaliście na każdym kroku "będzie dobrze", tylko mówiliście tak, jak tego potrzebowałam (oraz masę niepotrzebnych rzeczy, faktów i ciekawostek, np. o tej tureckiej muzyce albo "powiedz LG":P).
Nie sądziłam, że po upływie zaledwie kilku miesięcy odczuwać będę taki sentyment, jakbyśmy studiowali razem kilka lat temu i przez znacznie dłuższy czas. Uśmiechy, wspomnienia, te znaczące spojrzenia oraz dogryzanie sobie. Wszystko budowało tę atmosferę, jakiej mi brakowało i było naprawdę miło, pomimo mojego stresu i stanów przedzawałowych. No i ta kawa!♥ Dzięki, chłopacy!


"gdy wychodziłaś z tej sali, to po Twoim spojrzeniu naprawdę nie wiedziałem co powiesz... wyglądałaś jakbyś miała zwymiotować" - "no, miałaś to już w gardle, prawda? miałaś to tutaj, ale przełknęłaś"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz